środa, 11 października 2017

Szmery nad sercem u dzieci

Znalezione obrazy dla zapytania szmer u dziecka nad sercem

Byliśmy nie dawno na bilansie dwulatka i lekarz przy badaniu usłyszał delikatne szmery nad serduszkiem. Powiem szczerze w pierwszej chwili byłam przerażona ale dowiedziałam się że nie musi to być nic poważnego ale oczywiście warto to skonsultować

Pierwszym problemem było umówienie się do specjalisty bo w moim mieście nie mam kardiologa dziecięcego ale po wykonaniu kilkunastu telefonów znaleźliśmy termin na który nie musieliśmy długo czekać bo tylko miesiąc

Zastanawiałam się jak mały zareaguje na badanie bo EKG to jednak dość ciekawe badanie, wiecie dużo różnych kabelków itd,

Zaczęłam szukać informacji na różnych medycznych stronach i trochę się uspokoiłam


Znalezione obrazy dla zapytania szmer u dziecka nad sercem

Co to takiego te szmery ?

Serce to taki nasz wewnętrzny kompozytor którego bicie to tak naprawdę tony jak w muzyce. Przy skurczach i rozkurczach komór słyszalne są poszczególne tony a u dzieci również przy napełnianiu komór krwią

Szmery to dodatkowe zjawisko akustyczne związane z zaburzeniem przepływu krwi to tak jakby na koncert przyczepił się dodatkowy muzyk który nie nauczył się kompozycji

U dzieci mogą być szmery niewinne jak i te związane z patologią. Najczęściej są to na szczęście szmery niewinne ale może zdarzyć się tak że wystąpią różne otwory w częściach serduszka i to trzeba kontrolować

Jest wiele rodzajów szmerów niewinnych ale w większości są związane z budową serca, wiekiem i tym że np. dziecko szybko rośnie

My jak byliśmy u lekarza to wyjątkowo mieliśmy robione usg serduszka i na szczęście okazało się że to nic poważnego
Lekarz powiedział że mały ma po prostu taką budowę serca że przy przeziębieniach i infekcjach można usłyszeć takie niewinne szmery w jego serduszku

Uff... całe szczęście

A w waszej rodzinie są takie przypadki ? Chętnie poczytam wasze komentarze na ten temat :)

8 komentarzy:

  1. My na bilansie byliśmy wczoraj :)
    Pewno cięzko znalezc,pozniej zapewne problem z terminem i czy na NFZ czy prywatnie... Na szczęscie dobrze, że to nic poważnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wykonaniu kilkudziesięciu telefonów trafiliśmy na termin na który czekaliśmy miesiąc więc i tak szybko nam się udało

      Usuń
  2. My jesteśmy świeżo po bilansie dwulatka i na szczęście wszystko było ok. Dobrze, że u Was to nic poważnego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci w ogóle nie powinny mieć tego typu problemów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym no ale niestety to nie od nas zależy

      Usuń
  4. My mieliśmy w pierwszym roku życia przygodę z kardiologiem, bo okazało się, że dziecko ma drobną wadę serca. Na szczęście monitorowano i wszystko ładnie samo się zrosło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że jako dziecko też miałam szmery. Pamiętam jak lekarka wystraszyla moją mamę, jednak powód okazał się błahy - byłam za chuda i po prostu inaczej było słychać moje serduszko.

    OdpowiedzUsuń